O mnie
Anna Kempisty – jasnowidz, tarocistka i psycholog. Moja historia
Niektóre historie zaczynają się od decyzji. Moja zaczęła się od snów, wizji i wydarzeń, które najpierw zobaczyłam, a dopiero później spotkałam w rzeczywistości.
Nazywam się Anna Kempisty. Jestem jasnowidzem, tarocistką i psychologiem. Od 35 lat pracuję z Tarotem, pomagając ludziom szukać odpowiedzi na pytania o miłość, relacje, przyszłość, pracę i biznes. Ale zanim karty stały się częścią mojego życia, pojawiło się coś, czego przez długi czas nie potrafiłam zrozumieć.
Prorocze sny. Obrazy. Wizje.
Przychodziły niespodziewanie. Nie zawsze wtedy, kiedy chciałam je zobaczyć. Czasami dotyczyły sytuacji, o które wcale nie pytałam, a ich treść bywała na tyle trudna, że wolałabym jej nie znać. Po pewnym czasie wydarzenia, które wcześniej pojawiły się w moich snach lub wizjach, zaczynały urzeczywistniać się w moim życiu.
Długo zastanawiałam się, dlaczego tak się dzieje. Dlaczego widzę coś, co dopiero ma nadejść? Skąd przychodzą te obrazy? I czy można nauczyć się rozumieć informacje, które pojawiają się, zanim rzeczywistość zdąży je potwierdzić?
Nie znałam wtedy odpowiedzi. Wiedziałam jedynie, że moje doświadczenia powtarzają się, a niektóre z nich pozostawiają we mnie wrażenie, którego nie sposób łatwo zapomnieć.
Z czasem zaczęłam zadawać pytania. I właśnie wtedy moja historia z jasnowidzeniem weszła w kolejny etap.
Jasnowidzenie i prorocze sny – kiedy najpierw widzę, a później rozumiem
Odkryłam, że nie muszę jedynie czekać na kolejny sen czy niespodziewaną wizję. Mogę świadomie pytać o sprawy, które są dla mnie ważne, i przyglądać się temu, jakie informacje się pojawiają.
To było dla mnie przełomowe odkrycie. Zaczęłam rozumieć, że mogę aktywniej korzystać z tego, czego doświadczam, zamiast wyłącznie próbować wyjaśniać zdarzenia, które już się wydarzyły.
Jednym z najbardziej niezwykłych doświadczeń były sny o moich dzieciach.
Mój syn przyśnił mi się pięć lat przed swoim urodzeniem. Pięć lat! Trudno opisać, co znaczy takie doświadczenie, kiedy później patrzysz na swoje dziecko i pamiętasz, że jego obraz pojawił się w Twoim śnie na długo przed jego narodzinami.
Po tym wydarzeniu zaczęłam zastanawiać się, czy będę mieć kolejne dziecko. Postanowiłam o to zapytać.
Przyśniła mi się córka.
Kilka lat później ona również pojawiła się na świecie.
Te dwa doświadczenia zajmują szczególne miejsce w mojej osobistej historii. Nie tylko dlatego, że zobaczyłam wcześniej własne dzieci. Pokazały mi, jak niezwykłe potrafi być spotkanie pomiędzy tym, co pojawia się w naszym wewnętrznym świecie, a tym, co później staje się częścią rzeczywistości.
Tak rozumiem swoje doświadczenia związane z prekognicją, czyli postrzeganiem informacji o wydarzeniach, które jeszcze się nie wydarzyły. U mnie przybierały one różne formy: proroczych snów, nagłych przeczuć, obrazów i wizji.
Czasami znaczenie takiej informacji staje się jasne bardzo szybko. Innym razem potrzeba miesięcy, a nawet lat, aby zrozumieć, do czego odnosił się wcześniejszy obraz.
Z perspektywy czasu widzę, że to właśnie te doświadczenia zapoczątkowały moją drogę do głębszego poznawania intuicji, jasnowidzenia i pracy z Tarotem.
Eksterioryzacja – doświadczenia, które trudno opisać zwykłymi słowami
Moje doświadczenia nie ograniczały się do snów proroczych. Z czasem zaczęłam odkrywać również zjawisko nazywane eksterioryzacją, czyli doświadczeniem poza ciałem, znanym także pod nazwami OBE i OOBE.
Jest to przeżycie, w którym człowiek postrzega świat spoza własnego ciała fizycznego.
Kiedy po latach wróciłam pamięcią do jednego z moich pierwszych niezwykłych snów, zaczęłam rozumieć go inaczej. To, co wcześniej próbowałam interpretować jako sen, nabrało dla mnie cech doświadczenia poza ciałem.
Później takie przeżycia zaczęły pojawiać się również w sposób bardziej świadomy. Szczególnie zaskakujące było dla mnie doświadczenie sprzed kilku lat, kiedy przeżyłam je na jawie, nie koncentrując się wcześniej na tym zjawisku.
Nie spodziewałam się tego. I właśnie dlatego tak mocno zapisało się w mojej pamięci.
Nie wszystkie niezwykłe doświadczenia przychodzą z wyjaśnieniem. Czasami najpierw przeżywamy coś, co wykracza poza nasze dotychczasowe rozumienie, a dopiero później szukamy języka, którym można o tym opowiedzieć.
Dla mnie ta część mojej historii jest kolejnym przypomnieniem, że ludzka świadomość, intuicja i sposób postrzegania rzeczywistości wciąż kryją wiele pytań.
Dlaczego zostałam tarocistką?
Karty Tarota pojawiły się w moim życiu 35 lat temu. Ich obecność nie była przypadkowa. Była konsekwencją tego, co już wcześniej przeżyłam.
Pewnego dnia zobaczyłam wizję wypadku konkretnej osoby. Opowiedziałam jej o tym, co zobaczyłam. Następnego dnia wydarzył się wypadek.
To doświadczenie poruszyło mnie na tyle, że zaczęłam zastanawiać się, czy mogłabym uzyskiwać bardziej szczegółowe informacje o sytuacjach, które pojawiały się w moich wizjach.
Pomyślałam wtedy o Tarocie.
Uznałam, że karty mogą pomóc mi rozwijać sposób, w jaki odczytuję informacje, porządkować je i lepiej rozumieć sytuacje, o które pytają ludzie.
Chciałam pomagać. Ostrzegać tam, gdzie dostrzegałam możliwość zagrożenia. Pokazywać to, co może być piękne, dobre i ważne. Pomagać innym zrozumieć ich sytuację, zanim podejmą decyzję, która wpłynie na ich przyszłość.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak długa będzie ta droga ani dokąd mnie zaprowadzi.
Dziś, po 35 latach pracy z Tarotem, wiem, że każda historia jest inna. Każde pytanie otwiera kolejny obszar do odkrycia. A karty, które na początku miały pomóc mi lepiej rozumieć własne wizje, stały się narzędziem, dzięki któremu od lat pracuję z ludźmi.
Intuicja i jasnosłyszenie – czasami odpowiedź przychodzi jako jedno zdanie
W moim życiu ważną rolę odgrywa intuicja. To właśnie ona bywa pierwszym sygnałem, że warto zwrócić uwagę na jakąś sytuację.
Nie zawsze widzę obraz. Nie zawsze śnię. Czasami pojawia się nagłe przekonanie, a innym razem słyszę konkretne słowa.
Nazywam to jasnosłyszeniem.
Są to doświadczenia, w których odbieram wyraźny głos przekazujący konkretne zdanie. Nie jest to rozbudowana opowieść, lecz czasami krótka informacja, której znaczenie odkrywam dopiero później.
Być może znasz już historię walizki.
Miałam ją kupić, ale w pewnym momencie usłyszałam bardzo wyraźnie: „Nie kupuj, bo nie pojedziesz”.
Kupiłam ją, bo mi się podobała. Ale rzeczywiście podróż została odwołana.
Tak właśnie wyglądają niektóre moje doświadczenia. Informacja przychodzi niespodziewanie, nieproszona, bez długiego zastanawiania się nad tym, co może oznaczać.
Przez lata nauczyłam się uważniej przyglądać takim sygnałom. Zrozumiałam, że nie zawsze trzeba natychmiast znać wszystkie odpowiedzi. Czasami wystarczy zapamiętać to, co się pojawiło, i pozwolić, by dalszy bieg wydarzeń odsłonił jego znaczenie.
Jasnowidzenie, intuicja, prorocze sny i jasnosłyszenie są różnymi obszarami moich osobistych doświadczeń. Każdy z nich ma własną specyfikę, ale łączy je jedno: informacja nie zawsze przychodzi w sposób, którego moglibyśmy się spodziewać.
Psychologia i Tarot – połączenie, które ukształtowało moją pracę
W 2010 roku ukończyłam Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej, na kierunku psychologia.
Praca z drugim człowiekiem, w bezpośrednim kontakcie jeden na jeden, była tym, co zawsze chciałam robić. Studia wybrałam dlatego, że chciałam lepiej rozumieć ludzką psychikę, motywacje, emocje i mechanizmy stojące za naszymi decyzjami.
Jednak to wieloletnia praca z Tarotem pozwoliła mi stworzyć metodę, która stała się jednym z najważniejszych wyróżników mojej działalności.
Przez lata obserwowałam, analizowałam i szukałam powiązań między symboliką kart a indywidualną historią człowieka. Z tych doświadczeń wypracowałam autorską metodę przeliczania daty urodzenia na karty Wielkich Arkanów Tarota.
To moja własna metoda, rozwijana przez dziesięciolecia praktyki. Łączy pracę z symboliką Tarota z odczytywaniem psychologicznego portretu człowieka na podstawie daty urodzenia.
Wielkie Arkana są dla mnie czymś znacznie więcej niż zestawem kart o określonych znaczeniach. Tworzą bogaty język symboli, za pomocą którego można analizować ludzkie postawy, predyspozycje, sposób reagowania i różne aspekty osobowości.
Właśnie dlatego portret psychologiczny z daty urodzenia jest tak ważnym elementem mojej pracy.
Nie ograniczam się jednak do jednej metody. Potrafię również analizować człowieka bez znajomości jego daty urodzenia, przyglądając się konkretnej sytuacji i informacjom, które mam do dyspozycji.
Moje doświadczenie z Tarotem nauczyło mnie, że człowiek nigdy nie jest jedną odpowiedzią. Jego historia składa się z wielu warstw, a każda z nich może mieć znaczenie dla tego, co przeżywa dzisiaj i jakie możliwości stoją przed nim w przyszłości.
Portret psychologiczny i sprawy kryminalne
Jednym z najbardziej wymagających obszarów moich doświadczeń jest pomoc przy sprawach kryminalnych.
W takich sytuacjach nie chodzi o pytania o miłość czy pracę, ale o zdarzenia, w których znaczenie mogą mieć konkretne informacje, szczegóły i okoliczności.
Zdarzało mi się przekazywać informacje, które znajdowały potwierdzenie w śladach zabezpieczonych na miejscu zdarzenia lub w ustaleniach pojawiających się po kilku dniach. W dotychczasowych sprawach, w których pomagałam policji, przekazane przeze mnie informacje znajdowały potwierdzenie.
To doświadczenia, do których podchodzę z powagą. Sprawy kryminalne wymagają szczególnej odpowiedzialności, a wszelkie informacje powinny być oceniane w kontekście materiału dowodowego i ustaleń śledczych.
Możliwość analizowania portretu psychologicznego człowieka, również bez znajomości jego daty urodzenia, jest częścią mojego doświadczenia. To kolejny obszar, w którym obserwacja, intuicja i sposób odczytywania informacji spotykają się z pytaniami o ludzkie zachowania.
Nie opowiadam o tych doświadczeniach po to, by budować sensację. Są częścią mojej drogi i pokazują, jak różnorodne może być zastosowanie umiejętności, które rozwijałam przez lata.
Sesja Tarota – spotkanie z pytaniami, na które naprawdę szukasz odpowiedzi
Przez te wszystkie lata spotykałam osoby, które przychodziły do mnie w bardzo różnych momentach życia.
Niektóre chciały zrozumieć relację, w której pojawiło się więcej pytań niż odpowiedzi. Inne zastanawiały się nad zmianą pracy, przyszłością biznesu albo decyzją, której konsekwencje mogły wpłynąć na ich dalsze życie.
Bywały również osoby, które czuły, że coś się zmienia, ale nie potrafiły jeszcze określić, co właściwie powinny zrobić.
Właśnie wtedy zaczyna się moja praca.
Podczas indywidualnej sesji Tarota przyglądamy się Twoim pytaniom. Odczytuję karty, analizuję sytuację i wyjaśniam, jakie informacje można z nich uzyskać. W zależności od tematu rozmawiamy o uczuciach, relacjach, pracy, biznesie lub innych ważnych obszarach życia.
Nie chodzi mi jedynie o przekazanie krótkiej przepowiedni. Chcę, abyś po spotkaniu rozumiał lub rozumiała więcej niż przed nim. Aby pojawiły się nowe perspektywy, konkretne informacje i możliwości, nad którymi warto się zastanowić.
Szukamy najlepszych rozwiązań. Przyglądamy się temu, co może się wydarzyć, jakie szanse warto dostrzec i w których miejscach Twoje decyzje mogą mieć znaczenie.
Wierzę, że wiedza o możliwych scenariuszach może pomóc człowiekowi podejmować bardziej świadome decyzje. Nie odbiera mu sprawczości, lecz pozwala lepiej przyjrzeć się sytuacji, w której się znajduje.
Każda sesja jest inna, bo każdy człowiek przychodzi z własną historią. Nie ma dwóch identycznych pytań, tak samo jak nie ma dwóch identycznych dróg.
Dlaczego wciąż pracuję z Tarotem?
35 lat pracy nauczyło mnie przede wszystkim jednego: za każdym pytaniem stoi człowiek, a za każdą historią kryje się coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.
Moja droga zaczęła się od proroczych snów i wizji, których nie potrafiłam zrozumieć. Później pojawiły się Tarot, intuicja, doświadczenia jasnosłyszenia i eksterioryzacji. Z czasem dołączyła do nich psychologia oraz autorska metoda pracy z datą urodzenia i Wielkimi Arkanami.
Wszystkie te doświadczenia tworzą dziś moją własną historię.
Nie przestałam zadawać pytań. Nadal interesuje mnie to, co nieoczywiste, ukryte i trudne do uchwycenia. Nadal szukam powiązań, analizuję sytuacje i staram się lepiej rozumieć człowieka.
Jeśli szukasz odpowiedzi
Nazywam się Anna Kempisty. Jestem jasnowidzem, tarocistką i psychologiem. Od 35 lat pracuję z Tarotem, pomagając ludziom odkrywać nowe perspektywy.
Być może również Twoje pytanie stanie się początkiem historii, którą wspólnie spróbujemy lepiej zrozumieć.
Zobacz też: Indywidualna sesja Tarota · Autorska metoda daty urodzenia · Wystąpienia medialne i wydarzenia
Tarot nie był początkiem tej historii
Od dziecka miałam sny, które później odnajdywałam w rzeczywistości.
Czasami miałam wrażenie, że przeżywam tę samą sytuację dwa razy. Najpierw widziałam ją we śnie. Po jakimś czasie wydarzała się naprawdę.
Na długo przed narodzinami moich dzieci widziałam je w snach. Pamiętam ich wygląd, pewne cechy charakteru. Wtedy były tylko obrazami. Dopiero później mogłam zobaczyć, jak wiele z tych szczegółów pojawiło się w rzeczywistości.
Z czasem przestałam jedynie czekać na sny. Zaczęłam świadomie zadawać pytania przed zaśnięciem.
Odpowiedzi nie zawsze przychodziły w taki sam sposób. Czasami był to sen. Innym razem pojedyncze słowo albo całe zdanie. Czasami obraz, krótka wizja lub po prostu bardzo silne przeczucie.
Intuicja stała się czymś, czego nauczyłam się słuchać. Ale z czasem to przestało mi wystarczać. Chciałam widzieć więcej szczegółów.
„Mogłabym ostrzec…”
Pamiętam moment, w którym ta myśl nabrała dla mnie szczególnego znaczenia.
Zdarzało się, że pojawiał się obraz albo bardzo silne poczucie, że komuś może grozić coś poważnego. Wiedziałam jednak za mało.
Samo przeczucie nie dawało mi odpowiedzi na wszystkie pytania. Co dokładnie może się wydarzyć? Kiedy? Czego dotyczy to ostrzeżenie? Czy można zrobić coś wcześniej?
Pomyślałam wtedy: gdybym potrafiła zobaczyć więcej szczegółów, mogłabym ostrzec.
Chciałam znaleźć sposób, który pozwoli mi zadawać konkretne pytania i szukać bardziej szczegółowych odpowiedzi. Tak trafiłam do Tarota.
Nie dlatego, że szukałam zawodu. Szukałam sposobu, żeby zobaczyć więcej.
Tarot stał się moją pracą
Minęło 35 lat. Przez cały ten czas Tarot pozostawał moim głównym zajęciem zawodowym.
Przez te lata rozkładałam karty dla ludzi przychodzących z bardzo różnymi pytaniami: o miłość, partnera, rozstanie i nowe związki, rodzinę, pracę, firmę, pieniądze i decyzje, które potrafią zmienić dalszy bieg życia.
Były pytania bardzo konkretne i takie, za którymi kryła się cała historia człowieka. Były chwile radości i bardzo trudne momenty.
Po latach wciąż zdarza się, że karty pokazują mi coś, czego wcześniej w nich nie widziałam. Dlatego nadal traktuję każde spotkanie indywidualnie.
Z czasem powstał mój własny sposób pracy
Wieloletnia praca z Tarotem doprowadziła mnie również do stworzenia własnego sposobu pracy z datą urodzenia.
Podczas sesji korzystam zarówno z bieżącego rozkładu Tarota, jak i z kart wynikających z daty urodzenia.
Bieżący rozkład zmienia się wraz z pytaniem i sytuacją. Karty wynikające z daty urodzenia pozostają dla konkretnej osoby stałe.
Wychodzę z założenia, że data urodzenia zawiera pewne stałe informacje dotyczące człowieka, a odpowiadające jej karty Tarota mogą je uwidocznić.
Po latach pracy z ludźmi chciałam lepiej ich rozumieć
Miałam 38 lat, kiedy zdecydowałam się rozpocząć studia psychologiczne. Od lat pracowałam już wtedy z ludźmi. Kontakt z drugim człowiekiem był dla mnie tak pasjonującą częścią tej pracy, że psychologia wydała mi się naturalnym kierunkiem.
Nie chodziło mi o zmianę zawodu. Chciałam zdobyć wiedzę.
Studia ukończyłam pięć lat później.
Ukończyłam psychologię w SWPS, ze specjalnością obejmującą psychologię społeczną, uzyskując tytuł magistra.
Życie nie mieści się w jednej dziedzinie
Moje doświadczenie jako przedsiębiorczyni i inwestorki daje mi dodatkowy kontekst przy pytaniach dotyczących firmy, pracy i decyzji biznesowych.
Nie zmienia to charakteru mojej pracy. Centralną usługą pozostaje Tarot.
„Pustelnik. To, czego nie widzimy”
Po wielu latach pracy część historii związanych z Tarotem trafiła również do książki.
„Pustelnik. To, czego nie widzimy” jest zbudowany wokół 22 Wielkich Arkanów. Każdej karcie towarzyszy historia pokazująca jej znaczenie w konkretnej sytuacji.
Rozmowy i media
35 lat, których nie da się zamknąć na jednej stronie
Po 35 latach trudno wskazać jedną historię, jednego człowieka albo jeden rozkład kart, który najlepiej opisywałby moją pracę.
Każda osoba przychodzi jednak z własną historią. Dlatego po tylu latach nadal najważniejszy pozostaje dla mnie moment, w którym słyszę konkretne pytanie i rozkładam karty.
Bo właśnie wtedy zaczyna się kolejna historia.
Opinie klientek
Pani Aniu, chciałam napisać co już się sprawdziło ❤️ Powiedziała Pani, że tuż przed tym jak poznam swojego docelowego mężczyznę, pójdę na randkę z kimś kto wręczy mi kwiaty, ale to nie będzie ten właściwy – i tak właśnie było. Dosłownie miesiąc później umówiłam się na kolejną randkę i to już był TEN! Mówiła Pani że od razu się sobie spodobamy i że on dość szybko zacznie robić ze mną plany na przyszłość – wszystko się zgadza :)
Dzień dobry Pani Anno :) Nie wiem, czy Pani mnie pamięta. Wróżyła mi Pani dwukrotnie (raz stacjonarnie, raz przez telefon). Dom kupiłam, kredyt wzięty w PKO – cytat: „PKO wygląda dobrze...”, „weźmie Pani kredyt”..., ale łatwo nie było. Cóż więcej? Jest Pani ambasadorką mojej zmiany. Dziękuję za słowa otuchy.
Dzień dobry, Pani Anno, spełniła się wróżba. Byłam na wizytę rok temu, jakoś nie byłam pewna że to się tak stanie, ale niestety ... wszystko tak jak pokazała karta. Fajnie, jestem zadowolona, córka zrozumiała ... mamy fajne relacje, poprawiło się 🌹
Z czym Ty przychodzisz?
Jeśli masz pytanie dotyczące relacji, pracy, firmy, ważnej decyzji albo tego, co może wydarzyć się dalej, możesz porozmawiać ze mną podczas indywidualnej sesji.
Do wyboru są spotkania trwające 30 lub 60 minut.
Umów sesję